TOP

Wiktoria Kula: Praca przed obiektywem to piękne doświadczenie

Urody jej nie brak, tak jak ambicji i przebojowości. 🙂 Wiktoria Kula tuż po maturze wzięła udział w pierwszym polskim “Top Model” dla dziewczyn size plus, dziś mówi nam, jak (nie)wiele program zmienił w jej życiu.

Kiedy zdecydowałaś, że chcesz robić karierę w modelingu?

Zawsze chciałam zostać modelką. Niestety byłam zbyt duża, żeby iść do programu Top Model, więc gdy zobaczyłam w sieci informacje o castingach do #Supermodelki Plus Size, nie zastanawiałam się w ogóle i od razu wysłałam zgłoszenie. Zgłoszeniowe  polaroidy robiła mi moja babcia. 🙂

Jak wspominasz udział w programie i co wyniosłaś z tego doświadczenia?

Program wspominam dobrze, to dzięki niemu wkroczyłam w świat modelingu, a większość przyjaźni z domu modelek przetrwała  do dziś. Jednak szczerze mówiąc, nie zmienił wiele w moim życiu. Nie postrzegam siebie inaczej, jestem taka, jaka byłam. 🙂 Najwięcej nauczyło mnie życie po programie i każde zlecenie, które miałam. W dalszym ciągu czekam też na sukienkę od Ewy Minge, która miała dotrzeć do mnie w ciągu tygodnia, a mijają dwa lata i wciąż jej nie ma… 🙁

Jakie myśli towarzyszyły Ci tuż przed castingiem – był stres czy ekscytacja?

Nie denerwowałam się. Stwierdziłam, że co ma być, to będzie. Pamiętam, że stresowała mnie jedynie wizja samotnego powrotu z Warszawy o północy z wielką walizką, jeśli odpadnę, ale tak się nie stało. 🙂

Wspomniałaś o relacjach, które po zakończeniu programu trwają do dziś. Spodziewałaś się tego?

Na początku nie… Dopiero zakończenie programu zweryfikowało trwałość naszych znajomości. Przetrwała moja przyjaźń z Asią Cesarz. Gdy tylko jestem w Łodzi, zawsze widzimy się chociaż na 15 minut pogadać, czasem u niej nocuję. 🙂 Mam jeszcze kontakt z Natalią, Karoliną, Żanetą i Patrycją. Wiem też, że niewiele dziewczyn pracuje w branży, większość poszła w inne strony.

Gdzie w tym roku spędzisz urlop?

Chciałabym spędzić urlop w tropikach razem z moim chłopakiem. Niestety od 2,5 roku nie mam czasu na latanie i odpoczynek, więc czas pokaże, gdzie uda nam się wyrwać.

Ulubiona kampania, w której brałaś udział?

Kampania Sugarfree. 😊

Czy praca przed obiektywem pomogła Ci polubić siebie? Poleciłabyś takie doświadczenie kobietom, które chcą poczuć się pewne siebie?

Zdecydowanie tak! Polecam szczególnie sesje w bieliźnie albo nagość zakrytą. Pamiętajmy tylko, że trzeba znaleźć dobrego fotografa. 😊 Myślę, że każda kobieta chociaż raz w życiu powinna mieć swoją prywatną sesję zdjęciową. To naprawdę piękne doświadczenie.

Wiktoria Kula

Wiktoria Kula, mat. prasowe #Supermodelka Plus Size

Twoje ulubione powiedzenie?

Żyj tak, jakby miło nie być jutra!

Zaskakujący smak, który ostatnio odkryłaś?

Szparagi, które ostatnio przygotował dla mnie mój partner. Byłam pewna, że nie będę jadła, dopóki nie spróbowałam! Były zaskakująco pyszne. 😊

Jak odpowiadasz na hejt w social mediach? A może nie odpowiadasz wcale?

W moim życiu spotkałam się z hejtem tylko kilka razy, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na moje postrzeganie siebie samej. Były to negatywne komentarze i zazdrość. Bardzo często dostaję natomiast pozytywne wiadomości, które wspierają mnie i dodają mi skrzydeł.

Kliknij i zobacz najmodniejsze stroje kąpielowe w sezonie!

Największym przełomem w Twoim życiu było…?

Zdecydowanie wzięcie udziału w programie na #Supermodelka Plus Size.

Zdradzisz nam swoje plany na najbliższą przyszłość?

Na pewno chcę się rozwijać w modelingu, jak i w pracy, którą podjęłam na pełny etat jakiś czas temu. Nie ukrywam – brakuje mi dni i zdarza się, że jakaś sesja odbywa się w nocy. Jedno z moich marzeń się spełniło – pracowałam dla Zalando. Mam nadzieję, że spełnię również resztę. Co do prywatnych spraw – mam plany, ale nie mogę ich na razie zdradzić. 😊

Ulubione danie, które poprawia Ci humor w kryzysowych ?

Zdecydowanie jedzenie mojej babci! Nowe części garderoby też są mile widziane. 🙂

Czym najchętniej zajmujesz się “po godzinach”?

Ostatnio nie mam czasu na zajmowanie się swoimi pasjami. Chciałabym wrócić do sportu, niestety nie wiem, czy pozwoli mi na to mój chory kręgosłup. Wolne chwile (których jest niewiele) najczęściej spędzam w social mediach.

Pielęgnacyjny rytuał, którego Wiktoria Kula pilnuje każdego dnia?

Nawilżanie skóry jest dla mnie najważniejsze. Często używam maseczek rożnego rodzaju, najbardziej lubię te na bazie alg. Staram się pielęgnować ciało również od środka zdrową żywnością oraz treningami EMS.

Dziękujemy za rozmowę!

Post a Comment